Ślepcy – Maurice Maeterlinck

Ślepców czytałem ostatnio w autobusie. Ta metafora ludzkości: ślepej, błądzącej w ciemnym borze wśród bagien i trzęsawisk; ludzkości żyjącej na jakiejś wysepce otoczonej ze wszech stron morzem. Galeria postaci, fakt że „papierkowych”, pozbawionych cech indywidualnych, ale takie są mechanizmy sztuki uniwersalnej, że typizowane postaci podporządkowują jednostkę, indywiduum – całości. Niejako wchłaniają ją w swoje koła…

Continue Reading

Nocne czuwanie – Tarjei Vesaas

I (…) To prawda o życiu, o człowieku, o jego kondycji, gdzie drzemią złe moce, ślepe instynkty, mordercze odruchy, nienawistne nawoływania; drzemią na dnie czarnej otchłani niczym mętna, tajemna woda. My mówimy, że nie ma w nas tego wszystkiego, lecz jakiś głos ostrzega: Pewnego dnia wyłoni się to wszystko na powierzchnię … – O, nic…

Continue Reading